Oferta Pracy: Engineering Manager

Oferta Pracy: Engineering Manager

Tym razem nietypowo, bo po polsku. Ale również w nietypowej sprawie i poza "standardowym" cyklem publikacji - otóż dzisiejszy blog post to ... ogłoszenie - z kategorii "praca szuka człowieka". Nie będzie to pierwszy raz - zdarzało już mi się publikować info o rekrutacji w tej formie i ... szczerze mówiąc wyniki były zastanawiająco pozytywne. Spróbujmy więc jeszcze raz ...


W związku z rozwojem firmy, ale również zwiększeniem zakresu moich obowiązków ;D, poszukuję osoby na stanowisko ...

(Software) Engineering Manager

Parę suchych faktów na początek:

  • firma/produkt: http://www.shedul.com/ i https://www.fresha.com/ (to dwa brandy tej samej platformy: SaaS + Marketplace)
  • lokalizacja: Warszawa (Centrum)
  • forma współpracy: UoP/B2B (up to you)
  • praca zdalna: maks. 10% czasu
  • podlega pod: CTO (moja skromna osoba)
  • opiekuje się: 1-3 zespołami (optymalnie: 2), każdy z nich do 8 osób
  • budżet: 16k-24k PLN netto (dla opcji B2B)

Hmm, Engineering Manager ... czyli kto?

W telegraficznym skrócie - zarówno Manager jak i Lider (nie, to nie to samo), odpowiedzialny/a za ludzi i procesy (dostarczania oprogramowania) zgodnie z opisywanym przeze mnie podejściem Triumwiratu. Używając mojego ulubionego buzzworda - specjalist(k)a od Getting Shit Done.

Nic Ci to nie mówi? Spróbujmy inaczej ...

  1. Twoja misja to (jak najbardziej) efektywne dostarczanie wartości dla naszych użytkowników (i Marketplace'owych i SaaSowych). Ale nie samodzielnie - gramy tu w gry zespołowe.
  2. Od strony Produktowej współpracują z Tobą Właściciele Produktu (PO) - dostarczają pomysły, wizje, priorytety i ... oczekiwania. Trzeba nie tylko ich rozumieć, ale także czasem nakierować, poddać ich pomysły obiektywnej krytyce, zasugerować najsensowniejszy podział pracy i tryb dostarczenia jej efektów ...
  3. Od strony Technicznej możesz liczyć na Architektów i ich zauszników w poszczególnych zespołach - Liderów Technicznych (TL). Wiedzą wszystko o architekturze, specyfice używanych technologii, znają techniczne możliwości i ograniczenia zarówno samej platformy, jak i procesu deweloperskiego. Ale czasem ponosi ich entuzjazm - potrzeba umieć "skanalizować" ich wysiłki, koncentrując się na właściwych priorytetach i utrzymując ryzyka w ryzach ...
  4. Twoi najbliżsi współpracownicy to oczywiście same Zespoły. Cross-funkcyjne, do pewnego stopnia samoorganizujące się - to ich rękami przede wszystkim rozbudowywana jest platforma. Masz być dla nich Liderem - ale ta rola nie może być nadana - musisz zdobyć ich "zaufanie", bo nikt nie zmusi ich, aby za Tobą podążali. Masz być również Menedżerem, ale nie ludzi (bo w to nie wierzymy), ale środowiska ich pracy - czyli Twoim celem będzie takie jego (środowiska) kształowanie, aby Zespół mógł maksymalnie efektywnie wykonywać swoją pracę

Brzmi dość ogólnie? OK, przyjąłem. No to doprecyzujmy, aby uniknąć niedopowiedzeń:

  • szukam osoby z doświadczeniem technicznym - najlepiej deweloperską przeszłością - musisz być wiarygodny/a dla Zespołów i rozumieć ich język - ale nie, nie szukam kogoś do pisania kodu
  • nie interesują mnie Ganttowo-spreadsheetowi "Prodżekt Menedżerowie", operujacy na poziomie abstrakcji wiersza w tabelce - szukam kogoś kto pracuje z ludźmi i ... lubi to, ale również rozumie wyzwania związane z realizacją złożonych przedsięwzięć i wie jak do nich podejść (planowanie, ryzyko, jakość, zależności, koszty, rekrutacja, motywacja, marginesy błędu, bezpieczeństwo, komunikacja, ...)
  • jeśli sformułowanie "servant leader" budzi u Ciebie uśmiech politowania, to od razu podziękuję za Twoje zainteresowanie, ale nic z tego nie będzie; interesują mnie osoby, które rozumieją że to one są dla Zespołów (a nie odwrotnie), nie mają "post-feudalnego" podejścia do zarządzania i umieją dotrzeć do ludzi na bazie rozpoznania (i zaadresowania) ich motywacji, "sprzedania" im atrakcyjnej wizji oraz zbudowania zaufania do własnych kompetencji i umiejętności
  • może zabrzmię jak nawiedzony, ale ... lubię pracować z ludźmi, którzy robią to co robią "z powołania". I chcą być w tym zaj...iście dobrzy - w jednym szeregu z najlepszymi na świecie. Jeśli więc nigdy nie zainteresowałeś/aś się nigdy takimi tematami jak: Lean Principles, Chaos Engineering, Mob Programming, Continuous Delivery, Infrastructure as Code, Service Mesh, Domain Driven Design, Canary Releases, Blue-Green Deployment, A/B Testing, Pets VS Cattle Infrastructure, Trunk-Based Development, Microservices VS Monolith, Development Agility, 5xWhy, Event Storming, SRE, Theory of Constraints ... - to pewnie nie znajdziemy wspólnej płaszczyzny do porozumienia...

Twój dzień pracy ...

Co taki Engineering Manager robi na co dzień?

Nooo, zależy od dnia :) ale przede wszystkim:

  • przede wszystkim - ze wszystkich sił pomaga Zespołowi osiągnąć zamierzone efekty - proaktywnie, skutecznie, bez wymówek, wzruszania ramionami, stawiając swoje ego na dalszym planie
  • czuwa nad procesem dostarczania oprogramowania (Delivery) - nie zrozum mnie źle, ludzie naprawdę nie potrzebują żeby prowadzić ich za rękę, ale czasem spojrzenie z trochę wyższego, bardziej holistycznego poziomu abstrakcji jest niezbędne: potwierdzenie priorytetów (i że wg nich działamy), identyfikacja i kontrola ryzyk, upewnienie się że komunikacja nigdzie się nie "przytkała", weryfikacja aktualnych celów (i ich realizowalności ...)
  • trzyma rękę na pulsie w sytuacjach kryzysowych - czy temat został podjęty (przez właściwe osoby), czy szkody zostały zminimalizowane, czy lekcje zostały wyciągnięte, czy wszyscy zainteresowani zostali poinformowani, itp. - nie, nie chodzi o to aby się wtrącać tam gdzie nie potrzeba, bardziej o to aby jako wyrachowana "szara eminencja" kontrolować sytuację z drugiego szeregu :)
  • proaktywna i w pełni świadoma identyfikacja "wąskich gardeł" (bottlenecks) w organizacji - oparta na faktach, rzetelna analiza skoncentrowana na faktycznych problemach (a nie objawach innych, głęboko ukrytych ...)
  • kwestionuje status quo, tam gdzie ono aż się o to prosi - bezmyślne automatyzmy, "usterki na łączach" (problemy w komunikacji), "waste" (działania nie przynoszące wartości), niepotrzebne (łatwe do uniknięcia) ryzyka, negatywne działania mające szkodliwy wpływ na kulturę organizacji, itp.
  • organizuje, organizuje, organizuje :) - jako rasowy "change agent" rozumiejąc co musi się wydarzyć aby planowana zmiana faktycznie zaistniała :) Umie "dzielić słonie na kawałki", nie tylko dekomponując tematy, ale również sprytnie je wizualizując, aby były zrozumiałe dla każdego
  • jest nie tylko dobrym (inspirującym, przekonywującym) mówcą, ale przede wszystkim świetnym (i empatycznym) aktywnym słuchaczem - dzięki wysokiej inteligencji emocjonalnej czyta nie tylko energię w zespole i temperaturę relacji między jego członkami, ale także umie nakierować ludzi na odpowiedni tok myślenia zadając im właściwe pytania, zamiast podawać gotowe rozwiązania na tacy
  • no i najważniejsze - jest diablo skuteczny/a: w jego/jego "zasięgu rażenia" rzeczy się dzieją, przeszkody rozsypują się jak domki z kart a problemy wyglądające na nierozwiązywalne okazują się błachostkami niewartymi wyciągania rąk z kieszeni :)

Po stronie Plusów ...

... tej oferty znajdzie się naprawdę sporo punktów:

  1. jesteśmy diablo-ambitną firmą, na ostrej krzywej wznoszącej - nasze pytanie to nie "czy i jak długo przeżyjemy" tylko "jak duża będzie skala naszego sukcesu i czy będziemy w stanie ją udźwignąć"
  2. robimy no-bullshit-engineering - chcesz kawałka Krzemowej Doliny w środku Mazowsza? to zapraszamy; praktyki, które dla wielu to mrzonki i marzenia, to u nas wyzwania dnia codziennego - bo nikt nam nie powiedział, że "się nie da" ;P
  3. nie jesteśmy software house'em pracującym non-stop nad prostym projekcikami wg jednego z trzech wzorców - mamy własną Platformę, rozwijamy ją w autorski sposób i uczymy się w ekspresowym (i bezlitosnym) tempie - również na własnych błędach
  4. pracujemy dla siebie ("skin in the game") - chcesz poczuć się jak współwłasciciel tego interesu? przyjdź, pokaż co potrafisz, zaimponuj nam - Twoje korzyści z pracy tu nie muszą ograniczać się do comiesięcznych poborów ...
  5. nic nie jest wyryte w kamieniu - sami kształtujemy otaczająca nas rzeczywistość (wszystkie aspekty działania firmy), we wzajemnym poszanowaniu, profesjonalnie, opierając się na faktach - a nie opiniach; czasami wymaga to kreatywności, czasami konieczna jest stanowczość w podejmowaniu trudnych, acz niezbędnych decyzji (co wymaga sporo "ikry", ale i poczucia odpowiedzialności)
  6. u nas nie trzeba nikogo poganiać/zmuszać/przekupywać - wręcz przeciwnie, raczej hamować i ograniczać WIP limit; nasi ludzie działają ostro w Community, sami organizują swój meet-up, blogują, aktywnie rozwijają projekty Open Source - aby docenić pozytywną energię w takim środowisku, trzeba tego po prostu doświadczyć
  7. jesteśmy głodni, cholernie głodni sukcesu ... i dopiero się rozkręcamy

Ale żeby nie było za różowo ...

... są też ciemne strony:

  1. nie siedzimy w pracy po nocach i nie okupujemy biura w weekendy, ale to zdecydowanie nie jest praca na luzie - wszyscy tu czują (współ-)odpowiedzialność i momentami presję w powietrzu da się kroić nożem ...
  2. płaska, niekorporacyjna struktura wymaga odpowiednich cech charakteru - nie odnajdą się tu ludzie, którzy wolą marudzić albo osoby, które lubią mieć wszystko podane "na talerzu" - sami budujemy tę firmę, więc wraz ze swoją osobą musisz przyprowadzić odpowiedni bagaż: energii, pomysłów, ambicji oraz umiejętności; inaczej mówiąc: "masz problem? przyjdź jak będziesz mieć propozycję rozwiązania - a najlepiej dwie + rekomendację"
  3. w życiu dostaje się niczego za darmo - a już zwłaszcza szacunku i statusu; jeśli Twoi współpracownicy Cię "odrzucą", nie będziesz w ich oczach dostarczać żadnej wartości, to ... w tym układzie nie będzie przyszłości; to nie tak że zostaniesz skreślony/a po cichu ("za plecami") - feedback będzie, ale pokłady cierpliwości nie są niezmierzone ...
  4. rośniemy BARDZO szybko - w każdym wymiarze: nowe osoby, coraz więcej funkcjonalności, dwucyfrowy (procentowo) wzrost miesięczny (ilości spotkań rezerwowanych przez naszą Platformę) na całym świecie, nowe integracje z 3rd Party, nowe wyzwania w tematach, które jeszcze 3 miesiące wcześniej były abstrakcją ... Trzeba włożyć dużo wysiłku aby jako osoba rosnąć tak szybko jak rośnie firma - to NIE jest "spokojna, ciepła posadka"!
  5. At last, but not least: mówiąc wprost - trudno się ze mną pracuje (sorry). Jestem bardzo wymagający względem siebie, ale niewiele mniej względem innych, a to dopiero początek moich wad ... Nie rozwodząc się zbytnio - nie interesuje mnie przeciętność. Jest tylko jeden kierunek: przed siebie, ostro pod górę - nie ma odwrotu, a okręty dziwnym trafem spłonęły już na plaży ...

Długo możnaby opowiadać. O wyzwaniach, pomysłach, inicjatywach. O autorskim podejściu do budowania aplikacji mobilnych. O Eliksirze. O automatyzacji testów z prawdziwego zdarzenia. O imponującym stopniu automatyzacji środowisk. O wysokiej dyscyplinie wdrożeń (regularność, przewidywalność, habitualizm). O tym że nasza inżynieria to nie tylko aplikacje webowe i mobilne, ale także Infrastruktura w chmurze, rozwiązania raportowe, bezpieczeństwo ...

... ale jeśli doszedłeś/doszłaś w artykule do tego momentu i dalej podtrzymujesz zainteresowanie tematem, to chyba sensownie będzie po prostu się do mnie odezwać - ufam że poradzisz sobie ze znalezieniem namiarów :) Pogadajmy, chętnie posłucham co masz do zaoferowania.

P.S. "Oficjalne" ogłoszenie jeszcze nie zostało opublikowane, pewnie stanie się to w przeciągu kilku dni.

P.S.S. Pisałem już swego czasu trochę na temat firmy i pracy u nas - w kontekście ról bardziej technicznych - ale zawsze możesz rzucić okiem: https://no-kill-switch.ghost.io/so-you-want-to-work-with-elixir/

Pic: Mirga Gražinytė-Tyla - City of Birmingham Symphony Orchestra - Copyright © 2018 BBC

About Sebastian Gebski

Geek, agilista, blogger, codefella, serial reader. In the daylight - I lead software delivery. #lean #dotnet #webdev #elixir. I speak here for myself only.

Comments